Zapraszam
GotLink.plten świat. się co powie, zastanów się nad tym co będzie dalej robić, bo deklaracje i słowa to nie wszystko. wtedy będziesz już wiedział ile w tym prawdy, miłości, odpowiedzialności. się dzielnie, masz dla kogo żyć !Pozdrawiam serdecznie. na forum wypowiadają się osoby zdradzone bo to w sumie forum o zdradzie. moja historia jest nie typowa, ponieważ byłm tą trzecią w związku. Doskonale wiedziałam o niej, wiedziałam ze on nie jeden raz ją zdradził, ze miał w swojm życiu sporo kobiet jak na
jednak uwazamn ze wina jest po oboch stronach. przyjaciolki juz niemam i tylko to mnie jeszcze boli! Pozdrawiam Was serdecznie i dziekuje za mile slowa otuchy. Bylem w zwiazku przez 4 lata. Dwa lata temu mielismy pierwszy kryzys, moja partnerka poznala kogos przez internet. zaczeli ze soba pisac i potajemnie sie spotykac. Lecz wydalo sie i w odpowiednim momencie udalo sie ja odzyskac, przyzekajac sobie dozgonna szczerosc i zaufanie. Jakies dwa miesiace temu sytuacja sie powtorzyla tyle tylko
stosunku ale jak to mowi mlodziesz macanki cacanki itc widzialam na wlasne oczy co jest najgorsze oboje sie wypieraja. ja stracilam teraz jedyna kolezanke ,zaufanie meza,i wogole to rycze w poduszke juz od wczoraj. jak wybaczyc mezowi,jak on nawet przepraszam nie powiedzial,boje sie ze to moze sie powtorzyc. zapalic bo mi lzy leca jak sama siebie czytam. Martusko, współczuję Ci tej sytuacji,alkohol niczego nie tłumaczy. pozwól się nigdy oszukiwać,bo to Ty właśnie i też Twoje dziecko poniosą
szanse ale po co skoro i tak nigdy nie zapomni się zdrady bo to na zawsze rani nasze serce. Ktoś napisał na forum "rozum podpoiwda zostaw go nie warto, a serce nadal kocha". zdarda zadradą ale jesli facet kocha i jest kochany to nigdy n ie zdradzi. Oczywiscie nie mam na mysli tego typu który jest uzalezniony od zdrady bo niestety i tacy tez się zdażają. ukochaną,i tą trzecią w związku. Skoro nie nie odpowiada mi bycię z tobą to cię zostawiam a nie co 2 miesiące zdradzam. Zanim podejmniesz
mnie zdradzil-ale czy to jest wytlumaczenie??!!jak sie kogos kocha nie ma podstaw do zdrady. jest to ze dowiedzialam sie po dwoch latach, a z chlopakiem jestesmy juz ze soba 4lata,bylo nam cudownie,a on przez ten caly czas mnie oszukiwal,bo jak stwierdzil nie chcial mnie stracic ze mnie bardzo kocha,chociaz go ta sytuacja z inna dziewczyna kazdego dnia dreczyla,jednak nie powiedzial mi tego. jedenj chwili stracilam wszystko;(nie moglam w to uwierzyc ze moja ukochana bardzo bliska osoba potrafila
stosunku ale jak to mowi mlodziesz macanki cacanki itc widzialam na wlasne oczy co jest najgorsze oboje sie wypieraja. ja stracilam teraz jedyna kolezanke ,zaufanie meza,i wogole to rycze w poduszke juz od wczoraj. jak wybaczyc mezowi,jak on nawet przepraszam nie powiedzial,boje sie ze to moze sie powtorzyc. zapalic bo mi lzy leca jak sama siebie czytam. Martusko, współczuję Ci tej sytuacji,alkohol niczego nie tłumaczy. pozwól się nigdy oszukiwać,bo to Ty właśnie i też Twoje dziecko poniosą
ten świat. się co powie, zastanów się nad tym co będzie dalej robić, bo deklaracje i słowa to nie wszystko. wtedy będziesz już wiedział ile w tym prawdy, miłości, odpowiedzialności. się dzielnie, masz dla kogo żyć !Pozdrawiam serdecznie. na forum wypowiadają się osoby zdradzone bo to w sumie forum o zdradzie. moja historia jest nie typowa, ponieważ byłm tą trzecią w związku. Doskonale wiedziałam o niej, wiedziałam ze on nie jeden raz ją zdradził, ze miał w swojm życiu sporo kobiet jak na
bo nigdy nie sprawdziliśmy jakimi jesteśmy kochankami w łożku. Przez 2 lata ciągle zabiegał o spotknie, o chwilę rozmowy o wyjasnienie jak mogłm go zostaic dlaczego się obraziłam. W między czasie zdążył się (zareczyc jak on to stwierdził "ze nie wie jak to wyszło ze się zaręczył" ) pomiomo tego umówiłam się z nim , potem zczeliśmy się spotykać, planować nasz związek. jJego narzeczona dowiedziała się o mnie. my nadal spotykaliśmy się ale nadal bez seksu. Obecnie nie jesteśmy razem aczy bedziemy
<