Zapraszam
GotLink.plból i ogromny żal we mnie pozostał. mi z tym żyć,nie umiem widocznie w sercu wybaczyć, wciąż wszystko wraca mi w pamięci. wiem czy takie życie można odbudować, już zawsze pozostanie smutek, zawód, łzy,ktore wymkną się spod kontroli. umiem sobie z tym poradzić. pozdrawiam wszystkich nieszczęśliwych z tego powodu. Witam tych co lubia sobie poczytac o ludzkich problemach, mnie to przynajmniej pomaga jak czytam Was. historia jest bardzo podobna do wielu z Was, moze zaczne od poczatku. mezatka
wspólnych znajomych mojej dziewczyny. Od kilku miesiecy spotykam się z pewnym chlopcem. Jestem w nim bardzo zakochany, on we mnie (jak twierdzi) też. Spotykamy sie co drugi dzien, spedzamy ze soba duzo czasu, wychodzimy do znajomych, etc. Niestety posiada on pewna slabosc do dziewczyn, mianowicie, kiedy sie upije lubi sie z nimi calowac, dosyc namietnie i to w mojej obecnosci. Od kiedy się spotykamy (4 miesiące) zdarzyło się to czterokrotnie. Reagowalem gwaltownie, on tlumaczył sie na drugi
Mamy wspaniałą 2 letnią córeczkę. roku nie jest między nami najlepiej. kłótnie o byle co,mąż coraz bardziej się ode mnie oddala. że nie wie co do mnie czuje,że mnie nie chce. ego dochodzą;pisanie sms z kobietami,maile. do niego żal o to jak mnie traktuje,że nie słucha jak usiłuje porozmawiać. nie jestem w stanie się cieszyć. o pomoc,bo jedyne co mi w tej chwili pozostaje to się zabić,bo nie potrafię żyć bez niego. lęki,koszmary
a może jednak Cię nie kocha i w pewnym momencie podejmie jakąś decyzję jednoznaczną. każdym razie wydaje mi się mało wiarygodna. się czy istotnie z właśnie taką kobietą chcesz być i jaką matkę ma Twoja córeczka. dom tworzycie dla tej małej istotki i jakie wartości córeczce przekaże jej matka a Twoja partnerka?Myślę,że jest najwyższy czas na zdecydowną rozmowę i uświadomienie dziewczynie ,że jest odpowiedzialna nie tylko za swoje życie, ale i za życie i przyszłość dziecka które powołaliście na
kochałem z każdym rokiem coraz mocniej. Teraz nie wiem jak się odkochać, a na dodatek po jej jednym słowie przyszedłbym do niej jak piesek. Może ja też powienienem poszukać kogoś, kto pomoże mi o niej zapomnieć, może już znalazłem tylko boje się. Najgorsze, że mamy 2-kę wspaniałych dzieci i dla nich będę się musiał męczyć. Ja też straciłam już chęć do życia. Jestem przekonana, że mąż mnie zdradza z koleżanką z pracy. Nie mam jednak na to bezpośrednich dowodów. Są jakieś smsy, z których wywnioskowałam
stosunku ale jak to mowi mlodziesz macanki cacanki itc widzialam na wlasne oczy co jest najgorsze oboje sie wypieraja. ja stracilam teraz jedyna kolezanke ,zaufanie meza,i wogole to rycze w poduszke juz od wczoraj. jak wybaczyc mezowi,jak on nawet przepraszam nie powiedzial,boje sie ze to moze sie powtorzyc. zapalic bo mi lzy leca jak sama siebie czytam. Martusko, współczuję Ci tej sytuacji,alkohol niczego nie tłumaczy. pozwól się nigdy oszukiwać,bo to Ty właśnie i też Twoje dziecko poniosą
ten świat. się co powie, zastanów się nad tym co będzie dalej robić, bo deklaracje i słowa to nie wszystko. wtedy będziesz już wiedział ile w tym prawdy, miłości, odpowiedzialności. się dzielnie, masz dla kogo żyć !Pozdrawiam serdecznie. na forum wypowiadają się osoby zdradzone bo to w sumie forum o zdradzie. moja historia jest nie typowa, ponieważ byłm tą trzecią w związku. Doskonale wiedziałam o niej, wiedziałam ze on nie jeden raz ją zdradził, ze miał w swojm życiu sporo kobiet jak na
bo nigdy nie sprawdziliśmy jakimi jesteśmy kochankami w łożku. Przez 2 lata ciągle zabiegał o spotknie, o chwilę rozmowy o wyjasnienie jak mogłm go zostaic dlaczego się obraziłam. W między czasie zdążył się (zareczyc jak on to stwierdził "ze nie wie jak to wyszło ze się zaręczył" ) pomiomo tego umówiłam się z nim , potem zczeliśmy się spotykać, planować nasz związek. jJego narzeczona dowiedziała się o mnie. my nadal spotykaliśmy się ale nadal bez seksu. Obecnie nie jesteśmy razem aczy bedziemy
<